** Punkt widzenia Paige **
Budzę się przed wschodem słońca. Pokój jest ciemny, ale ciepły. Słyszę oddech wszystkich czterech moich mężczyzn wokół mnie, ich oddechy są miękkie i równe.
Moje myśli uciekają do tego, co wydarzyło się, zanim zapadłam w najgłębszy sen, jaki chyba kiedykolwiek miałam. Policzki mi płoną, gdy odtwarzam każdą chwilę. Czuję, że powinnam się wstydzić, że powinnam tego żałować






