** Punkt widzenia Callena **
Las wygląda dziś inaczej, jest cichszy, zbyt nieruchomy.
Powietrze jest ciężkie wspomnieniem chaosu zeszłej nocy. Poruszamy się w szyku schodkowym, wilki z Phoenix na przedzie, strzelcy wyborowi Midnight na grzbiecie po naszej prawej, dotrzymujący nam kroku z dystansu. Ryder prowadzi, Remy tuż za nim, a Ronnie flankuje lewą stronę. Idę krok za nimi, wypatrując jakichko






