**Perspektywa Paige**
– Czym… czym ty jesteś?
Pytanie zawisa w powietrzu i wszyscy zamierają.
Instynkt obronny Rydera przeszywa więź niczym lodowaty podmuch wiatru, ale unoszę dłoń, by powstrzymać go przed zrobieniem kroku naprzód.
Nie mogę jej winić. Prawdopodobnie znowu świecę.
Mój głos brzmi pewniej, niż się czuję.
– Wciąż jestem Paige.
Dziewczyna kręci gwałtownie głową, zrywając się na równe n






