** Punkt widzenia Paige **
– Co to był za dźwięk, do cholery? – powtarza Poppy, hamując gwałtownie na skraju pola, a jej oczy skanują drzewa, jakby spodziewała się, że coś wyjdzie i pomacha.
Wokół nas wataha mruczy w dezorientacji. Egzekutorzy przestępują z nogi na nogę niespokojnie. Kilku Dwukrotnie Urodzonych szczerzy zęby, niskie warkoty toczą się przez ich piersi, ale nie ma w tym kierunku. Ni






