Freya
W chwili, gdy się rozłączam, oczy Ethana są na mnie. – Jesteś pewna co do tego?
Moja szczęka pracuje, jakby coś utknęło mi w gardle, ale nie ma tam nic. Tylko niewidzialna gula. – Nie, ale chcę to zrobić. Mam dość ukrywania się.
Jego dłoń odnajduje moją pod stołem, ściskając delikatnie. – Nie musimy tam iść, jeśli nie jesteś gotowa. Twoja rodzina brzmi...
– Okropnie? – podpowiadam z krzywym






