Maddox
– To twoje lokum.
Drzwi do pokoju gościnnego skrzypią, otwierając się na jasnoszare ściany i łóżko z baldachimem, osłonięte zwiewnym materiałem. Nos Maddie marszczy się. Musiała poczuć zapach lawendowego sprayu do pościeli – jej ulubionego. Kupiliśmy jeden z tych tanich sprayów w sklepie za dolara i zachowałem go. One się nie przeterminowują, prawda?
– Śliczny zapach – mówi cicho, wpatrując






