Jessie
Uśmiech rozciągający moje usta wydaje się dziki, gdy zahaczam stopą o jego łydkę, przyciągając go bliżej. – Obiecanki, cacanki.
Isaac wypuszcza krótki śmiech tuż nad moimi ustami. – To nie obietnica – to nieuniknione.
Głos mi się łamie, gdy jego kciuk znajduje mój sutek – szorstkie uszczypnięcie, które posyła błyskawicę prosto do mojego nabrzmiałego środka. Jego warknięcie w odpowiedzi wibr






