Zdenerwowana Serene wyciągnęła Wilsona z sali i oboje uciekli.
„Dlaczego złamałeś mu rękę? Co jeśli naprawdę cię pozwie? Będziesz skończony!”.
Wilson wpatrywał się w kobietę przed sobą ze spokojem. Jego głos był opanowany i w ogóle nie wyglądał na spanikowanego: „W sali nie było kamer. Poza tym, chociaż złamałem mu rękę, nie powiedziałem, że go nie wyleczę”.
Serene zaniemówiła i była osłupiała.
Ni






