Natalie była pewna, że Harrison i Susan będą się o to kłócić całymi dniami, zmieniając rezydencję Smithów w piekło na ziemi.
Na samą myśl o tym jej twarz rozpromieniła się z zachwytu.
W tym samym czasie Shane zakończył rozmowę telefoniczną i zauważył, że kobieta promienieje radością. Uniósł brew i zapytał:
– O co chodzi?
Natalie opowiedziała mu wszystko.
Shane zachichotał. – Dobra robota.
Jego nag






