– Ach, rozumiem. W porządku. – Natalie skinęła głową.
Joyce wzięła projekty i powiedziała:
– Zeskanuję je i wyślę mu mailem. W ten sposób będziesz miała czas na wprowadzenie ewentualnych poprawek, jeśli coś mu się nie spodoba.
– Jasne.
Gdy Joyce wyszła, Natalie odetchnęła z ulgą i zabrała się do pracy.
Jednak telefon zadzwonił zaledwie chwilę po tym, jak zaczęła.
Podniosła słuchawkę i spojrzała na






