– Dokładnie tak. – Shane roześmiał się. – W takim razie idź wziąć prysznic.
Zabrał dłoń, którą obejmował talię Natalie, i pomógł jej stanąć na nogach.
Gdy tylko Natalie stanęła na własnych nogach, popędziła do łazienki, jakby się bała, że Shane cofnie swoje słowo, jeśli da mu choć chwilę na namysł.
Shane obserwował pośpieszną ucieczkę Natalie z łobuzerskim uśmiechem na twarzy. Następnie ściągnął r






