Na dole Sharon wyrwała się z objęć pani Wilson. Jej oczy były czerwone i opuchnięte od płaczu.
Serce ścisnęło się pani Wilson, więc uniosła jej malutką twarzyczkę i dmuchnęła w jej oczy.
Sharon, szlochając, zapytała: – Pani Wilson, z mamusią będzie wszystko w porządku, prawda?
– Tak, wszystko z nią będzie dobrze. Twój tatuś wyruszył, by ją uratować, więc Sharon powinna po prostu grzecznie czekać w






