Shane mruknął, przyjmując to do wiadomości.
Gdy Jackson i reszta opuszczali jeden po drugim pokój, Jacqueline poszła za nimi, by spróbować dowiedzieć się, co przydarzyło się Natalie.
Shane ich nie odprowadził. Usiadł obok łóżka, wziął Natalie za rękę i wpatrywał się w nią w milczeniu.
Nie miał nawet odwagi za często mrugać, bojąc się, że mogłaby zniknąć bez ostrzeżenia.
– Panie Shane, czy powinniś






