~CLARA~
Odór krwi i wymiocin był pierwszym zapachem, który uderzył w moje nozdrza, gdy Damon i ja weszliśmy do lochów. Słyszałam krzyki i błagania dochodzące z głębi korytarza i niczego nie pragnęłam bardziej, niż zawrócić, ale musiałam ją zobaczyć.
– Wszystko w porządku? – zapytał łagodnie Damon, kładąc dłoń na moim ramieniu i patrząc na mnie z troską w oczach.
Starałam się uśmiechnąć






