~CLARA~
– Damon, nie zrobisz niczego takiego! Stój! – krzyknęłam, idąc za nim. Kiedy się nie zatrzymał, stanęłam i tupnęłam nogą w ziemię.
– Donovanie Damonie Gertrude! – warknęłam głośno i to natychmiast zadziałało. Zatrzymał się, a potem odwrócił do mnie z szeroko otwartymi oczami.
– Skąd ty… – urwał, gdy Dimitri zachichotał, zyskując tym mordercze spojrzenie Damona.
– Przysięgam, że jej nie pow






