~DAMON~
– Nie złość się na mnie – mruknęła, patrząc na mnie oczami szczeniaczka i choć miało to na mnie wpływ, tym razem nie mogłem pozwolić, by zadziałało.
– Dlaczego tak bardzo dążysz do wpakowania się w kłopoty? Jaki masz problem, Claro? Nie widzisz, że próbuję cię chronić? – powiedziałem ostro, zgrzytając zębami i starając się utrzymać gniew na wodzy.
– Nie złość się na mnie, proszę, ja tylko






