~LUCA~
Moja głowa dosłownie pękała, gdy Damon wiózł mnie do sabatu czarownic. Nieustannie wystukiwałem rytm stopą, mając nadzieję, że odwróci to moją uwagę od bólu, ale na próżno.
– Wszystko w porządku? – zapytał Damon, rzucając mi krótkie spojrzenie, po czym wrócił wzrokiem na drogę.
– Nie, nie jest, kurwa, w porządku. Tracę, kurwa, zmysły – wymamrotałem przez zaciśnięte zęby, po czym jęknąłem.
–






