~ANNALISE~
– Dlaczego się, kurwa, wtrąciłaś?! – krzyknęłam, rzucając wazonem przez cały pokój; roztrzaskał się na milion kawałków tuż obok niej.
Gapiła się na mnie, jakbym postradała zmysły.
– Musisz się uspokoić, Annalise – wykrztusiła, a ja prychnęłam.
– Uspokoić się?! Jak mogłaś pozwolić mu opuścić sabat?! – wrzasnęłam, czując płonącą we mnie wściekłość.
– On nie jest tu więźniem, Annalise, i t






