~LUCA~
Patrzyłem, jak twarz Russo bieleje, gdy ścisnąłem jego dłoń z siłą wystarczającą, by połamać kości, patrząc na niego z góry. Wiedziałem, że przesadzam wobec wilka, który ledwo przeszedł przemianę, ale myśl o nim u boku Delilah podsycała mój gniew.
– Luca, zostaw go i zjedzmy lunch w spokoju – powiedziała Delilah, rozdzielając nasze dłonie i posyłając mi gniewne spojrzenie. Russo skłonił gło






