~ANNALISE~
Odrzucenie ze strony Luki uderzyło mnie niczym policzek wymierzony lodowatą dłonią.
W jednej chwili szłam w jego stronę, już wyobrażając sobie ciepły dotyk jego ramion wokół mnie, sposób, w jaki przyciągał mnie do siebie bezwiednie, nawet zanim zaklęcie w pełni zadziałało. Sposób, w jaki się do mnie uśmiechał, łagodnie i z dezorientacją, jakby budził się ze snu i tylko ja mogłam go utrz






