Jednakże Luna nie rozmyślała nad tym zbyt długo.
Podobnie jak większość zgromadzonych, uznała, że Sonia po prostu wymyśliła powód, aby odrzucić Kevina, a Andrius był tylko wymówką.
Jeśli chodzi o Kevina, wrzał z wściekłości, a jego wyraz twarzy zgorzkniał. W jego oczach Andrius był tylko nic niewartym gnojkiem, który żerował na kobietach, a mimo to Sonia posłużyła się nim, by go odrzucić. Jawna zn






