Królewski Smok był niezwykle wystawnym i wspaniałym sześciogwiazdkowym hotelem.
W jednym z pokojów VIP Wayman przygotował ucztę, by uczcić śmierć Luny i sabotaż projektu Instytutu Walecznych. Czekał, aż jego człowiek, znany pod pseudonimem Żółty Kask, powróci ze wspaniałymi wieściami.
Ku jego zdziwieniu, umówiony czas dawno już minął, a Żółty Kask wciąż nie dawał znaku życia.
Stuk, stuk.
Palce






