Mając tę myśl w głowie, George natychmiast wyciągnął telefon i nerwowo wybrał numer.
– Amadeus, to ja! George! – Wargi George'a drżały, gdy mówił do słuchawki. – Ja jakoś przypadkiem...
Zaraz po nawiązaniu połączenia George poinformował Amadeusa, co się stało.
– Co ty powiedziałeś? Ty... – Amadeus wpadł we wściekłość, gdy usłyszał w słuchawce słowa George'a. – Próbowałeś szantażować Wilczego Kr






