Czterej generałowie odpowiedzieli chórem.
Andrius skinął głową i odszedł z Noelle.
Lykantropi mieli wprawę w negocjacjach, więc sam nie musiał się w to mieszać.
Zaraz po tym, jak wyszli na zewnątrz, natychmiast podszedł do nich pewien żołnierz. – Wilczy Królu, jestem pilotem śmigłowca. Czekam na rozkazy! –
– Zawieź mnie najszybciej jak to możliwe do szpitala, w którym przebywa Marcus Freely. –
– T






