Perspektywa trzecioosobowa
Lana poczuła ostre ukłucie wyrzutów sumienia, patrząc przez okno samochodu Victora. Co ona sobie, u licha, myślała? To pytanie gryzło ją jak wilcze kły kość. Jej umysł odtwarzał ten moment w kółko – dlaczego zwątpiła w siebie na tyle, by pozwolić Victorowi wrócić do swojego życia?
Nagły, niski ton jego głosu przeciął jej myśli.
– Podziwiasz mnie tak intensywnie… żałujesz






