Z perspektywy Freyi
"Aaah—!"
Krzyk Jenny rozdarł zadymioną klatkę schodową, ostry i dziki.
Jej ciało przechyliło się do tyłu, a buty bezużytecznie zaszurały po osmalonym kamieniu, gdy grawitacja upomniała się o swoje. Instynkt sprawił, że zaczęła drapać powietrze, a jej palce chwytały się czegokolwiek, kogokolwiek, byle tylko zatrzymać upadek.
Poruszyłam się, zanim zdążyłam pomyśleć.
Moja ręka wys






