Z perspektywy trzeciej osoby
Lana właśnie przyniosła z samochodu czyste ubranie dla Freyi, gdy przeszywający wycie alarmu przeciwpożarowego rozdarło noc.
Zamarła.
Dźwięk dobiegał od strony sali bankietowej.
Sali bankietowej, w której odpoczywała Freya.
Ukłucie strachu przeszyło ją na wylot. Nawet nie zamykając drzwi samochodu, Lana rzuciła się biegiem w stronę budynku, a jej buty ślizgały się po m






