Z perspektywy trzeciej osoby
Freya zamarła.
Na ułamek sekundy, nawet ogień i zapadające się ruiny zdawały się cichnąć wokół niej.
Jej oczy rozszerzyły się, a niedowierzanie przemknęło przez jej ubrudzoną dymem twarz.
"Skąd to wiesz?" zażądała odpowiedzi, a jej głos był ochrypły od gorąca i popiołu.
Silas spojrzał na nią i się uśmiechnął.
Był to dziwny widok.
Jego twarz była bezkrwista, pot spływał






