Punkt widzenia Freyi
Zamarłam w chwili, gdy otworzyłam drzwi pokoju hotelowego. Stał tam Silas, niczym cień, którego się nie spodziewałam. Serce podeszło mi do gardła. Co on tu, u licha, robił?
Zanim zdążyłam w ogóle pomyśleć, wpadł do pokoju, trzaskając za sobą drzwiami. Jednym płynnym ruchem przygwoździł mnie do ściany, a jego obecność była przytłaczająca.
– Dlaczego Kade był w twoim pokoju tak






