Perspektywa Freyi
Dźwięk policzka odbił się echem w pokoju – ostry, dźwięczny, ostateczny. Moja dłoń piekła, ale nie żałowałam tego.
– Więc tym się stałeś, Silas? – zapytałam, a mój głos był zimny, drżący jedynie od furii. – Planujesz być jak twój ojciec? I zmusić to dziecko do życia w taki sam sposób, jak ty żyłeś?
Słowa uderzyły w niego jak ostrze. Jego ciało zesztywniało, oczy rozszerzyły się,






