Madelyn poczuła narastający w niej gniew, ale nie miała jak dać mu upustu. Zacisnęła pięści, spuściła wzrok i milczała.
Jadie wyczuła panującą w pokoju przytłaczającą aurę emanującą od Zacha, więc pospiesznie rozładowała sytuację lekkim tonem. "Zach, mamy bilety do kina, pamiętasz? Seans wkrótce się zaczyna, a nie chcemy się spóźnić."
Subtelnie pokręciła głową, patrząc na Zacha i ponaglając go, by






