"Zach..." Madelyn wciąż chciała coś powiedzieć. Ale Zach tylko chłodno jej przerwał: "Zrobisz, jak zechcesz."
Po czym odwrócił się i odszedł.
Tiger zauważył, że była zdenerwowana. "Usiądź. Albo możesz go dogonić, jeśli chcesz. Nie odszedł daleko."
Madelyn usiadła z nieszczęśliwą miną. Kelner przyniósł desery.
Z atmosfery, która zapanowała przed chwilą, Tiger wyczuł, że coś jest nie tak, ale nie py






