Jadie zawahała się, a odpowiedź stała się oczywista.
W domu Rosario mogła robić dla niej bardzo wiele. Nie tylko dbała o porządek, ale też codziennie przygotowywała posiłki, gdy Jadie wracała ze szkoły. Po prostu nie było mowy, żeby pozwoliła jej odejść.
Madelyn zakasłała, a jej głos brzmiał nieco chropawo. Jadie sprytnie zmieniła więc temat: "Madelyn, powinnaś przestać mówić. Twój głos brzmi bard






