Uwagę Madelyn przykuła restauracja na świeżym powietrzu, gdzie jej wzrok padł na znajomą twarz. Skąpana w miękkim blasku świateł postać siedziała z wdziękiem przy fortepianie, wydobywając z niego kojącą, rytmiczną melodię.
Dostrzegła tatuaże na jego dłoniach oraz te ukryte pod kołnierzykiem. Jego rysy były łagodne, a postawa emanowała opanowaną klasą. Każdy jego ruch uosabiał szlachetną elegancję,






