Madelyn szła przodem, a George tuż za nią. Przemówił poważnym tonem: – Panno Jent, bycie Jentem oznacza konieczność bycia silną. W przeciwnym razie ludzie mogą próbować to wykorzystać.
George był spostrzegawczy. Madelyn przyznała mu rację z uśmiechem: – Ma pan rację.
– Chcemy tylko upewnić się, że jest pani bezpieczna – dodał.
Słowa George'a uderzyły w nią. Zastanawiała się: „Co miał na myśli? Czy






