Po drugiej stronie ulicy, w pobliżu wejścia do szkoły, zaparkowane było czarne audi. Yvonne siedziała na fotelu pasażera, z gniewem obserwując rozgrywającą się scenę.
– Nie wierzę, że Madelyn robi to za plecami Ethana. Zadaje się z tym draniem! Muszę coś z tym zrobić...
Yvonne zrobiła telefonem kilka zdjęć z zamiarem wykorzystania ich jako dowodów.
– Odjeżdżają. Proszę jechać za nimi, panie Jardin






