Madelyn zapytała: – Chcesz wziąć prysznic?
Forrest wyprostował się, ze zdziwieniem unosząc brew. – Co ty próbujesz mi zrobić? Porzuć te swoje sprośne myśli.
Madelyn zaniemówiła. „O czym on, do cholery, myśli przez cały dzień?” – przemknęło jej przez głowę.
Poszła do swojego pokoju i przyniosła mu szlafrok. – Jest zupełnie nowy, nigdy nienoszony.
Forrest wziął go od niej. – Och, jest różowy.
Następ






