Madelyn siedziała na łóżku z pustym wzrokiem, niczym zepsuta lalka.
Zach wyciągnął z szafy czarną koszulę i rzucił ją na łóżko. "Zdejmij ubranie i je upierz. Zmień od razu brudną pościel i narzuty".
Podszedł do drzwi, podniósł z podłogi jej długie białe skarpetki i powiesił je na oparciu krzesła, po czym opuścił pokój.
Madelyn nie została w jego pokoju zbyt długo. Pobiegła do pokoju, który dzielił






