Samochód Zacha zatrzymał się na parkingu centrum handlowego.
Madelyn szła za Zachem, myśląc, że zmierzają prosto na piąte piętro. On jednak skierował się na parter, do działu z biżuterią.
Zach podszedł do lady, a sprzedawczyni zdawała się go znać. "Panie Jardin, Cartier, którego pan zamówił w zeszłym tygodniu, już dotarł. Proszę rzucić okiem i sprawdzić, czy spełnia pańskie oczekiwania". Mówiąc to






