Yvonne podparła podbródek obiema dłońmi. "Więc w ten sposób o coś prosisz? Nie zapominaj, że to ty prosiłeś, abym pożyczyła twojej bezcennej siostrzyczce zeszyt ćwiczeń! Jeśli nie dotrzymasz mi towarzystwa, nie pożyczę jej go. Mogę choćby zaraz zadzwonić po mojego szofera, żeby po mnie przyjechał."
"Rób, jak uważasz". Zach był nieco poirytowany. Wstał, gotów do wyjścia.
Yvonne wpadła w panikę i na






