Madelyn nie uważała tej knajpki za nieprzyjemną. Pomyślała, że w takim miejscu trudno byłoby ją w ogóle zauważyć.
Po krótkiej chwili goście przy innych stolikach skończyli jeść i wyszli. Teraz w restauracji zostali tylko Madelyn i Forrest.
Właścicielem lokalu był starszy mężczyzna po sześćdziesiątce. Miał na nosie okulary do czytania i najwyraźniej próbował coś szyć. Z trudem próbował nawlec nić n






