Gdy Ethan i Madelyn mieli właśnie uregulować rachunek, nagle usłyszeli melodyjny głos: "Panie Arnold? Cóż za zbieg okoliczności! Znowu się spotykamy."
Podążając w stronę głosu, Madelyn dostrzegła kobietę przypominającą bywalczynię salonów – o nieskazitelnej cerze i eleganckim sposobie bycia. Nie znała jej, ale rozpoznała osobę, która stała tuż obok. Był to Kennedy, jej kolega z klasy, który niezmi






