Zach podał Jadie naturalne lekarstwo i spędził prawie pół godziny na uspokajaniu jej, zanim opuścił salę. Było już zbyt późno, więc postanowił spędzić noc w szpitalu i wrócić do domu następnego dnia. Zach wyszedł na cichy, słabo oświetlony balkon, osłaniając dłoń przed wiatrem, gdy odpalał papierosa. Zaciągnął się i wypuścił kłąb dymu.
Gdy wypalił połowę papierosa, podszedł do niego Kai z raportem






