„Jak on może tak po prostu zignorować wszystko, co powiedział i wszystko, co się wydarzyło?” – pomyślała Madelyn.
„Zach Jardin, nie żałuj wypowiedzianych słów” – głos Madelyn brzmiał zimno i zdecydowanie.
W tym momencie Madelyn uniosła nóż do owoców i bez wahania pchnęła go w stronę Zacha. Oczy Kevina rozszerzyły się z szoku, gdy natychmiast spróbował chwycić Madelyn za nadgarstek. Był jednak zbyt






