Jej powieki zatrzepotały. Uczucie, że wreszcie udało jej się przespać całą noc po tak długim czasie, było euforyczne. Uśmiechnęła się do siebie i spróbowała przeciągnąć ramiona, gdy nagle coś sobie przypomniała.
NIE była w sypialni.
Nie mogła się już przeciągnąć, bo jej ramiona były uwięzione w uścisku nie do rozerwania. Subtelne chrapanie podpowiedziało jej, że NIE jest sama. Powoli uniosła głowę






