Minęły trzy dni od spotkania z Rafaelem i Mayą.
Na szczęście po tym rzadko bywał w biurze.
Zazwyczaj pojawiał się na godzinę lub dwie. Rzucał na nią tylko okiem. Ale to jedno szybkie spojrzenie zawierało wszystko.
Ból, przeprosiny i coś jeszcze. Emerald czuła się tak, jakby to jedno spojrzenie służyło sprawdzeniu, co u niej.
Emerald nie potrafiła wyczuć, czy nie spodobało mu się to, że ukryła to p






