– Co ty mówisz? Zaprosił cię na randkę? – Krzyknęła Emerald na całe gardło, sprawiając, że Maya zacisnęła powieki z frustracji.
– Poważnie, Emerald! Na litość boską... – Rozejrzała się ze wstydem. – Dlaczego ogłaszasz to tutaj? – wycedziła przez zaciśnięte zęby.
– Przepraszam! – wyszeptała Emerald i pochyliła się bliżej niej. – Ale martwisz się niepotrzebnie. Na tym piętrze rzadko kto bywa. Więc c






