– Myślisz, że oddałaby nam naszą córeczkę? – Julia oparła głowę, gdy stewardesa ogłosiła, że ich lot wkrótce wyląduje na międzynarodowym lotnisku w San Francisco.
– Dlaczego miałaby nie oddać, kochanie? Przez cały ten czas nie wiedzieliśmy, że tu mieszka. Szukaliśmy jej w niewłaściwym miejscu. Myśleliśmy, że jest w Atlancie. Powiem ci tak. Rafael to mój kumpel. Jest bardzo sprawiedliwym facetem. J






