Minęły chwile, zanim Samuel uszczypnął ją w brodę i powiedział: „Chcesz, żebym został?”
– Hę? – Natalie była oszołomiona. Zerknęła na Yarę, która wciąż stała przy drzwiach, po czym mruknęła: „Ale ktoś na ciebie czeka...”
– Chcesz, żebym został? – powtórzył Samuel. Wpatrywał się w Natalie jak drapieżnik czający się na ofiarę, z dominującą aurą i zaborczością.
Oboje trwali w czułej pozycji, podczas






