Widząc, jak twarz małego chłopca wykrzywia się w gniewie, Natalie z uśmiechem powąchała róże i powiedziała: „Bardzo mi się podobają...”
Franklin wydawał się przez chwilę zaskoczony, po czym odwrócił się, by ukryć swój zadowolony uśmieszek.
Nie chcąc być gorszą, Sophia wyjęła ze swojego małego plecaka kilka kolorowych cukierków i podała je Natalie.
– C-Cukierki... Słodkie...
Steven już miał to prze






